Żeglarz sam zorganizował i sfinansował swoją wyprawę bez pomocy sponsorów. Żeglarstwem pasjonuje się od najmłodszych lat. Zbudował i wyremontował kilka jachtów. Kiedy nie wypływa w oceaniczne wyprawy żegluje po Jezioraku. Rejs dookoła świata może potrwać ponad rok, a Tomasz Lewandowski zapowiedział, że w jego trakcie Luka nie będzie zawijać do żadnego portu.
Przedstawiamy poniżej fragment najświeższych zapisków z prowadzonego przez żeglarza dziennika:
„ Już noc i dzień lecimy z pasatem, ciągną nas dwie genuy, jedna wypchnięta na bomie spinakera, druga bomem grota. Czuję się jak grecki wojownik prowadzący wóz bojowy zaprzęgnięty w dwa wielkie białe konie – ich też tam musiało nieźle bujać. Zdaje się, że trzeba będzie niedługo zrefować trochę obie genuy – wiatr rozwiewa się ślicznie, prognoza mówi, że wzrośnie do 25 węzłów – to lubimy. Strzelimy także rufkę, walimy za bardzo na Zachód, za wcześniej jeszcze na taki kierunek…”
O dalszych losach i postępach wyprawy będziemy informować na bieżąco na stronie
www.napolwyspie.pl info: zeglarz.net, red. Tomasz Zając